facebook

Aktualności

GÓRALU DO BOJU!
GÓRALU DO BOJU!

Wciąż wierzący w zdobycie mistrzowskiego tytułu w wadze ciężkiej Tomasz Adamek (46-2, 28 KO), w sobotni wieczór zmierzy się w ringu z Travisem Walkerem (39-7-1, 31 KO). Miejscem pojedynku będzie ulubiona przez ‘Górala’ hala Prudential Center w Newark w stanie New Jersey. Jeżeli pięściarz z Gilowic upora się z niebezpiecznym rywalem, to oprócz wywalczenia tytułu mistrza Ameryki Północnej IBF, wskoczy także na drugie miejsce w rankingu tej prestiżowej federacji, co z pewnością bardzo zbliży go do kolejnej walki o tytuł światowy.

Po dotkliwej zeszłorocznej porażce z królem wszechwag federacji WBC Ukraińcem Witalijem Kliczką (44-2, 40 KO), Tomasz zdołał się już chyba odbudować i wrócić do gry. Najpierw w marcu tego roku na dystansie 10. rund wypunktował niewygodnego Nagy Aguilerę (17-7, 12 KO), a następnie trzy miesiące później pokonał cenionego Eddie Chambersa (36-3, 18 KO). Ciekawe jak zaprezentuje się nasz były mistrz świata dywizji junior ciężkiej i półciężkiej na tle wolnego, ale dysponującego mocnym ciosem i potężnie zbudowanego Walkera.

Oczywiście Tomasz jak zawsze do każdego starcia przygotował się niezwykle solidnie, dlatego możemy być spokojni o jego kondycję podczas walki z Amerykaninem. Ciekawe czy poprawił także swoją szybkość z której słynął w niższych wagach, a którą nieco stracił po przejściu do najcięższej dywizji i przybraniu kilku kilogramów. Jednak na tle zdecydowanie mniej mobilnego i zwrotnego rywala na pewno będzie i w tym elemencie znacznie górował. Oby tylko nie zapomniał o obronie i nie zdekoncentrował się na chwilę, bo wówczas Walker może go ustrzelić którąś ze swoich potężnych bomb. Adamek jest jednak optymistą:

– On zadaje silne ciosy, ale nie boję się ich. Travis bije mocno, ale też często odsłania się w czasie walki. Będę starał się unikać jego ciosów, by nie zrobił mi krzywdy, a kiedy się w końcu odsłoni, zaatakuję i pokonam go – zdradza swój plan Polak.

Oby tak właśnie było. Trzymajmy więc kciuki i dopingujmy Tomka. Powodzenia! ‘Góralu’ do boju!!!

Wojciech Czuba