facebook

Aktualności

W SOBOTĘ SZEREMETA WALCZY Z BYŁYM MISTRZEM ŚWIATA
W SOBOTĘ SZEREMETA WALCZY Z BYŁYM MISTRZEM ŚWIATA

W sobotę na ringu w Międzyzdrojach dojdzie do ciekawie się zapowiadającej walki. W pojedynku wieczoru naprzeciwko siebie staną nasz Kamil Szeremeta (13-0, 2 KO) oraz pochodzący z Ugandy Kassim Ouma (29-9-1, 18 KO). 37-letni „The Dream” to były czempion IBF dywizji junior średniej i z pewnością będzie dla młodszego o jedenaście lat Polaka najtrudniejszym testem w dotychczasowej karierze. Transmisję z tego wydarzenia przeprowadzi stacja Polsat Sport, początek od godziny 20:00.

Kamil do tej niezwykle ważnej dla siebie bitwy przygotowywał się pod okiem cenionego Fiodora Łapina i w wywiadach nie ukrywa, iż jest z tej współpracy bardzo zadowolony. Efekty będziemy mogli zobaczyć już w sobotnią noc. Ciekawe jak wysoko zawiesi mu poprzeczkę znany na całym świecie czarnoskóry rywal?

Mieszkający na Florydzie mańkut z Ugandy zawodowo walczy od 1998 roku. Mistrzem świata IBF wagi junior średniej został w 2004 roku, kiedy to zwyciężył jednogłośnie na punkty Verno Phillipsa (42-11-1, 21 KO). Po jednej udanej obronie w 2005 roku utracił tytuł na rzecz Romana Karmazina (40-5-2, 26 KO). Po tej porażce „The Dream” zanotował cztery wygrane w tym dwie cenne nad niebezpiecznym Marco Antonio Rubio (59-8-1, 51 KO) i niepokonanym wówczas Sechewem Powellem (26-6, 15 KO). Dzięki temu w 2006 roku otrzymał szansę na zdobycie aż dwóch pasów WBC i WBO kategorii średniej. Ich właścicielem był wtedy niezwyciężony Jermain Taylor (33-4-1, 20 KO), który jednak okazał się dla Oumy za dobry i Ugandyjczyk musiał przełknąć gorycz nie jednogłośnej porażki na punkty.

Warto przypomnieć, że Kassim toczył także kilka innych niezwykle wyrównanych i zaciętych, chociaż również przegranych pojedynków z takimi znanymi pięściarzami jak chociażby Cornelius Bundrage (34-6, 19 KO), Gabriel Rosado (23-9, 13 KO), czy Vanes Martirosyan (36-3-1, 21 KO). Sobotni przeciwnik Szeremety w 2011 roku miał także okazję sprawdzić siłę uderzenia króla wagi średniej Giennadija Gołowkina (35-0, 32 KO), z którym wytrzymał w ringu dziesięć rund. Dla Oumy była to dopiero druga porażka przed czasem.

Ostatni raz czarnoskóry bokser walczył w kwietniu tego roku w Ruandzie, gdzie w mieście Kigali zastopował Adama Katumwę (10-3, 6 KO). Niepokonany Polak dwa miesiące wcześniej w Legionowie odprawił z kwitkiem niepokonanego wówczas Ukraińca Artema Karpetsa (21-3, 6 KO).

Ciekawe, który z nich będzie górą w Międzyzdrojach? Czy młodość zatriumfuje nad doświadczeniem? Odpowiedź poznamy już za kilkadziesiąt godzin.