facebook

Aktualności

CZY FLANAGAN I CROLLA PÓJDĄ W ŚLADY HATTONA?
CZY FLANAGAN I CROLLA PÓJDĄ W ŚLADY HATTONA?

Dziesięć lat temu uwielbiany na wyspach Ricky Hatton (45-3, 32 KO) po niesamowicie zażartej bitwie wywalczył w Manchesterze tytuł mistrza świata zwyciężając przed czasem twardego Kostyę Tszyu (31-2, 25 KO). Już niedługo dwaj następcy z rodzinnego miasta „Hitmana” mają szansę powtórzyć ten wyczyn. Pierwszym z nich jest Terry Flanagan (27-0, 10 KO), który w tę sobotę skrzyżuje pięści z Jose Zepedą (23-0, 20 KO) o wakujący pas WBO dywizji lekkiej. Natomiast tydzień później Anthony Crolla (29-4-2, 11 KO) spróbuje zdetronizować Darleysa Pereza (32-1, 20 KO) czempiona WBA World tej samej kategorii.

Oto co sądzi o walczącym z odwrotnej pozycji 26-letnim Flanaganie jego sławny idol Ricky:

– Terry jest wspaniałym pięściarzem i nic nie sprawi mi większej przyjemności niż widok tego jak zdobywa mistrzostwo świata w Manchesterze. To swój chłopak, który przeszedł ciężką drogę, aby znaleźć się w tym miejscu i zasłużył na taką szansę. Jego zwycięstwo będzie ogromnym sukcesem nie tylko dla całego Manchesteru, ale i dla całego brytyjskiego boksu – stwierdza z przekonaniem słynący z ogromnego serca do walki Hatton.

– Jego walka z Zepedą może być dla niego tym samym spełnieniem marzeń, jakim dla mnie było pokonanie uznawanego wówczas za jednego z najlepszych zawodników P4P Tszyu. Terry ma niepowtarzalną szansę, aby zostać mistrzem w swoim rodzinnym mieście, jeżeli tego dokona to z radością oddam mu swój przydomek „Hitmana” – kończy optymistycznie nastawiony Ricky.

Tydzień później, a więc 18 lipca wielki boks znowu zawita do miejsca największych triumfów Hattona. Na ringu w Manchester Arena 28-letni Crolla spróbuje zwalić z tronu WBA starszego o trzy lata Pereza. Warto dodać, że jakiś czas temu Anthony musiał przerwać przygotowania do tego niezwykle ważnego pojedynku z powodu przykrego incydentu. Noszący przydomek „Million Dollar” pięściarz nakrył i próbował zatrzymać dwóch złodziei okradających dom jego sąsiada. Podczas walki doznał poważnych obrażeń głowy. Na szczęście Crolla w ekspresowym tempie doszedł do siebie i obiecuje, że zrobi wszystko, żeby 18 lipca zawiesić na swoich biodrach upragniony pas WBA.

– Wsparcie od kibiców, jakie otrzymałem przebywając w szpitalu po tej przygodzie ze złodziejami było wprost niesamowite. Ludzie ciągle mi powtarzają, że muszę zdobyć mistrzostwo dla siebie, ale ja sądzę, że ten tytuł będzie też najlepszym podziękowaniem dla tych wszystkich, dzięki którym tak szybko doszedłem do zdrowia – opowiada były mistrz Wielkiej Brytanii.

Ciekawe czy ci dwaj bitni wyspiarze powtórzą osiągnięcia przebywającego obecnie na zasłużonej emeryturze, cenionego promotora Hattona? Pojedynek na własnym podwórku, przed rodziną i znajomymi niejednokrotnie dodaje skrzydeł, ale bywa i tak, że je podcina. Jak będzie w przypadku tych dwóch walczaków przekonamy się już niebawem.

Dzięki Polsatowi Sport kibice w Polsce będą mogli obejrzeć na żywo pierwszą z mistrzowskich walk, czyli starcie Flanagan vs Zepeda. Początek transmisji w sobotę od godziny 23:00.